30 lat od premiery Fiata Punto na salonie samochodowym IAA we Frankfurcie

30 lat temu - 25 września 1993 odbyła się premiera modelu Fiata Punto pierwszej generacji na salonie samochodowym IAA we Frankfurcie.

 


Jak wypromować nowe auto na początku lat 90-tych? Zrobić mu dobrą kampanię reklamową - wyobraź sobie, że 700 aut w jednakowym kolorze jedzie przez centrum stolicy dużego europejskiego miasta - Szok? Blokuje się miasto? Tak ma być - show ma trwać. Ale zanim show to kto jest bohaterem?

Fiat Punto - pojawił się na rynku motoryzacyjnym jako następca Uno. Podczas okresu produkcji Punto sprzedano blisko 9 mln egzemplarzy tego samochodu. Był wielokrotnie doceniany i nagradzany. W Polsce to hit sprzedażowy lat 90-tych.

Cała machina sprzedażowa rusza w październiku 1993 roku  - kilka dni po prezentacji na salonie samochodowym we Frankfurcie.

Auto jednocześnie wprowadza się do salonów Fiata we Włoszech, Francji i Niemczech. Niesamowita jest  Francuska Premiera. Przez centrum Paryża przejeżdża kawalkada 700 zielonych Punto, we Włoszech wystawiono je na 17 lotniskach, a w niemieckim miasteczku Hellbronn odbył się z tej okazji festyn. Można by rzec, że pomimo braku social mediów w tamtym czasie, menagerowie z Fiata zrobili temu modelowi konkretną reklamę. Efekt? Już podczas pierwszych dni sprzedaży dealerów odwiedziły trzy miliony osób. Złożono zamówienia na 100.000 aut. Samochód został niesamowicie dobrze przyjęty przez klientów.

I to wszystko dzięki show jakie Punto zrobiło we Frankfurcie. Ach! Słynne targi we Frankfurcie każdy słyszał – ale nie każdy wie, że to najstarsze motoryzacyjne targi - IAA (Internationale Automobil Ausstellung ) - Historia ich  sięga 1897 roku, gdy w berlińskim hotelu Bristol odbyła się niewielka wystawa samochodów przyciągnęła czterech producentów, którzy pokazali łącznie osiem aut. W kolejnych latach impreza zyskiwała na popularności, choć z uwagi na wojnę światową i kryzys gospodarczy była organizowania nieregularnie. W rekordowym 1939 roku odwiedziło ją ponad 800 tys. Osób. Po drugiej wojnie światowej Berlin stracił mandat na organizację samochodowej wystawy. Początkowo przeniesiono ja do Hanoweru, a od 1951 roku – do Frankfurtu nad Menem. Kolejne edycje przyciągały coraz więcej gości, nierzadko nawet milion. W 1965 roku na wystawie pojawili się producenci aut z Japonii, a w 1981 po raz pierwszy hasło przewodnie dotyczyło oszczędzania paliwa. 10 lat później rozdzielono pokazy aut osobowych i dostawczych.  Ostatni salon we Frankfurcie, odbył się jesienią 2019 roku – kolejne imprezy są już organizowane w Monachium.

Ale wróćmy do naszego Kropka – Fiata Punto - jest grudzień 1994 - Punto otrzymało najbardziej prestiżowy tytuł w branży — Samochód Roku 1995. Wyprodukowano również dwumilionowego Fiata Punto w zakładzie w Melfi. Była to bogato wyposażona wersja 75 ELX w kolorze zielony champion. Po dwóch latach od rozpoczęcia produkcji Punto dalej jest hitem i Punto okazuje się najchętniej kupowanym autem w Europie - 166.132 sztuk sprzedanych czyni go bestsellerem.

Obecnie w Polsce Punto pierwszej generacji jest niedocenione jako przyszły klasyk. Ciekawe i zdrowe egzemplarze można jeszcze spotkać na naszym rynku motoryzacyjnym. Punto trzyma się dobrze. Rdza go nie polubiła jak zapowiadano. 11271 sztuk tego modelu jeździ nadal po polskich drogach. Warto mieć takie auto w swoim garażu. Polecamy! 

foto: materiały prasowe Fiata



 

 

Jedziemy na wczasy czyli jak podróżowaliśmy w latach 90-tych

Dla niektórych lata 90-te mogą się wydawać wcale nie tak odległe. Mowa przecież o okresie 30 lat wstecz. Czym jeździli Polacy na urlop? Czy było lepiej, taniej i bezpieczniej?


Nie było klimatyzacji, luksusów i technologii ułatwiającej życie, a i tak wspomnienia z wakacji sprzed trzydziestu lat mamy najpiękniejsze. Na sam początek trochę danych. W 1990 roku na 1 000 osób przypadło 138 samochodów - w roku 2023 aż 687! Warto również przypomnieć, że na drogach wtedy  królowały Fiaty 125p i 126p, Cinquecento, FSO Polonez Caro, Daewoo Lanos, Opel Astra, Ford Escort, Renault Laguna czy Skoda Felicia. Najchętniej kupowanym pojazdem był oczywiście poczciwy Maluch.

 


30 lat temu łączna długość autostrad i dróg ekspresowych wynosiła 399 km. W 1993 roku przyjęto pierwszy program budowy autostrad, który zakładał utworzenie trasy A1 z północy na południe kraju (z Gdańska przez Łódź do Czech), A2 wschód-zachód (ze Świecka przez Poznań, Warszawę do Terespola), A3 (ze Szczecina przez Zieloną Górę do Lubawki), A4, która miała biec południowym obrzeżem kraju z zachodu na wschód (ze Zgorzelca przez Wrocław oraz Kraków do Ukrainy), A8 (z Łodzi przez Wrocław do Bolkowa) oraz A12 (Olszyna-Krzyżowa, śladem dawnej autostrady Berlin-Wrocław).

W 1994 roku Sejm uchwalił ustawę o płatnych autostradach, co zakończyło się utworzeniem Agencji Budowy i Eksploatacji Autostrad oraz Programu Budowy Autostrad. W latach 1990-2001 powstało zaledwie – uwaga ! ---- > 138 km dróg autostrad.

W połowie lat 90-tych jazda samochodem może i nie należała do najprzyjemniejszych, jeśli w długą podróż wybieraliśmy się np.  małym Fiatem, ale za to nie była tak droga jak dziś. Wówczas litr benzyny kosztował 1,50 zł a litr diesla 1,23 zł. Jednak trzeba mieć też na uwadze, że za średnią krajową w 1995 roku można było kupić jedynie 379 litrów benzyny oraz 463 litry diesla.

 


Turystyka zaś  była związana w głównej mierze z działalnością Funduszu Wczasów Pracowniczych oraz dużych biur podróży, takich jak Orbis czy Gromada. Działały również młodzieżowe biura podróży i masowe organizacje turystyczne takie jak PTTK. Jednak ich popularność zmalała z biegiem lat ( w 1980 roku uczestniczyło w nich 9 mln osób w 1994 roku już 1,3 mln). Coraz większą popularność zyskiwały wyjazdy prywatne, również zagraniczne i wypoczynek w formie wycieczek krajoznawczych. Rosła liczba miejsc w hotelach – w 1980 roku było to ok. 50 tys., a w 1994 roku już 70,9 tys.

Popularnym kierunkiem wyjazdów rodzinnych były miejscowości nadmorskie, tak jak i dziś. W latach 90-tych prawdziwe oblężenie przeżywało również Zakopane, które nie wyglądało tak samo, jak teraz. Krupówki były normalną, przejezdną ulicą.

 

Dzieci chętnie wyjeżdżały na kolonie. Nierzadko były to szkolne budynki i schroniska. Takie turnusy trwały kilka tygodni. Inni trafiali na harcerskie wędrówki. W plecaku lądowały wówczas szczeciński paprykarz, mielonka i zupka w proszku. Wakacyjnym kierunkiem były też gospodarstwa agroturystyczne, a dla tych, których nie było stać nawet na to – działka, namiot z kuchenkę turystyczną lub wieś. Na ulicach  widać było całe rodziny podróżujące „maluchem”, czyli fiatem 126p obładowanym bagażem nierzadko z przyczepką. W 1993 roku Polacy mieli do dyspozycji 31 tys. km górskich i nizinnych szlaków pieszych, a także swobodny dostęp do wybrzeża Morza Bałtyckiego, zwłaszcza w rejonie Trójmiasta i Mierzei Helskiej. Ponadto chętnie wyjeżdżano w rejon pojezierza Mazurskiego, Tatr, Beskidów, Karkonoszy.


dane statystyczne -  www.yanosik.pl

fotografie – Narodowe Archiwum Cyfrowe 

Wygraj Happy End’a – nieznane i zapomniane fakty z końca produkcji Malucha!

Za kilka dni będziemy wspominać  50-lecie rozpoczęcia produkcji Fiata 126p. Dziś jednak przyjrzymy się mało znanym faktom, które miały miejsce na samym końcu produkcji poczciwego Malucha.

 
 
 
W 2000 roku marketing reklamowy w spółce Fiata miał się nad wyraz dobrze. Jak wypromować ostatnią serię produkcji Maluszków?  Ogłosić konkursy i zorganizować huczne pożegnanie.

 

JAK NAZWAĆ OSTATNIEGO MALUCHA ?

Najpierw w porozumieniu z Fiatem -  tygodnik Motor zorganizował konkurs na nazwę dla ostatniej serii Malucha. Czytelnicy nadesłali aż 400 propozycji, wśród których znalazły się m.in. „Finito”, „Finale”, „Finisz”, „Bye-Bye”, „Ciao!”, „Ultimo” oraz „Basta”. Redakcja Motoru od siebie zaproponowała nazwę „Happy End” i to określenie zostało zaakceptowane przez Fiat Auto Poland.

 



WYGRAĆ LIMITOWANEGO MALUCHA

W ramach kolejnej promocji ostatniej serii Malucha odbył się też konkurs Gazety Wyborczej i Fiata – w czeluściach internetu odnalazłem regulamin tego konkursu - Uwaga - można było wygrać 3 Maluchy i 200 innych nagród. Wystarczyło zrobić ciekawą fotkę swojego Maluszka, lub poszukać takiej w swoim archiwum - wypełnić kupon i wraz ze zdjęciem zanieść do najbliższego salonu Fiata.

Swoją drogą ciekawe, kto wygrał te trzy Maluchy z ostatniej serii i czy przetrwały do dziś?




MIJA 23 LATA  …

Dziś Maluchy z serii Happy End są łakomym kąskiem dla kolekcjonerów, a ceny aut w idealnym stanie kilkukrotnie przewyższają kwotę, jaką trzeba było zapłacić w salonie. Tymczasem w 2000 roku Fiaty 126p z pożegnalnej edycji nie były jakoś specjalnie rozchwytywane świadczy o tym fakt, że ostatnie sztuki czekały na nabywców jeszcze w 2002 roku. Kilkanaście egzemplarzy zostało niemal od razu kupione przez prywatnych kolekcjonerów (dwa Happy Endy, czerwonego i żółtego, ma w swoich zbiorach m.in.  Sobiesław Zasada). Zdecydowana większość trafiła jednak do codziennego użytku.

Foto : materiały prasowe Fiata

Fotki skany konkursu – Rezerwa126p. forum – stan wpisu z 2013 roku


 

 



Honda Concerto: Zapomniany japoński klasyk z nutką rdzy

Honda Concerto, produkowana w latach 1987-1996, to samochód, który zdobył uznanie wielu kierowców na całym świecie. Jako typowy model klasy ...